piątek, 17 października 2014

Suszarka do włosów z Rossmanna

Od jakiegoś czasu nosiłam się z zamiarem kupna nowej suszarki do włosów. Od wiosny nie używałam prawie wcale suszarki, a w sytuacjach awaryjnych, które zdarzały się może raz na miesiąc, miałam starą suszarkę basenową. Jednak zrobiło się zimno, włosy urosły mi od wiosny bardzo znacznie, nie mówiąc o tym, że zwyczajnie się zagęściły i jest ich więcej, no i codzienne poranne suszenie zaczęło się komplikować. Wystarczył tydzień używania tej "basenowej" suszarki (mającej wyłącznie ciepły i gorący nawiew), aby włosy zaczęły dużo gorzej wyglądać i puszyć się niezależnie od pogody i stosowanych kosmetyków.  Poprzednia suszarka była marki Philips, miała dyfuzor i świetny zimny nawiew, włosy wyglądały po niej lepiej. Postanowiłam więc kupić jakąś dobrą suszarkę, z dyfuzorem i może również jonizacją. Tymczasem podczas wizyty w Rossmannie wpadła mi w oko suszarka Ideenwelt, po szybkim przejrzeniu recenzji w sieci zdecydowałam się na zakup.

Jej cena regularna to 49,99. Ja zapłaciłam za nią ok.37 zł - była w promocji i kosztowała 40,99, a dodatkowo Rossmann, w którym robiłam zakupy, był objęty październikową akcją 10% zniżki na całe zakupy.



Komfort użytkowania: oceniam jako zadowalający. Suszarka jest dość lekka, więc można wysuszyć nawet długie i gęste włosy bez ryzyka urwania ręki ;) Jeden mały minus, który może przeszkadzać - suszarka ma krótki kabel, mnie nie starcza od gniazdka do lustra.

Dyfuzor: działa bardzo dobrze. Przy moich włosach, które są równie gęste, jak cienkie, jest to rzecz niezbędna - skoncentrowane powietrze suszarki bardzo szybko niszczyło mi włosy, a dyfuzor minimalizuje szkody, bo cienkie kłaczki nie dostają z całej siły powietrzem. Czas suszenia jest też wyraźnie krótszy, bo powietrze trafia jednocześnie do wielu włosów.

Koncentrator: jest dołączony, można go bez problemu zainstalować. Nie korzystam.

Śnieżynka (zimny nawiew): tu niestety mam pewne zastrzeżenia. Przez porównanie z moją starą suszarką Philipsa tutaj funkcja zimnego nawiewu jest mocno niedoskonała. W Philipsie opcja zimnego nawiewu oznaczała zimny nawiew od początku do końca. W przypadku suszarki z Rossmanna na początku suszenia powietrze rzeczywiście jest zimne, ale potem suszarka się rozgrzewa i powietrze jest już lekko, ale jednak ciepłe, szczególnie u wylotu powietrza w suszarce - z większej odległości jest chłodniejsze.

No i jeszcze jeden brak, czyli suszarka ta nie ma jonizacji. Pomimo wszystkich tych uwag jestem bardzo zadowolona z zakupu, bo jak za 37 zł jest to naprawdę dobra jakość. Trudno spodziewać się w tej cenie jakości suszarki za trzy lub cztery razy większą cenę. Jeśli ktoś potrzebuje tylko podstawowego urządzenia, to będzie zadowolony.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz